autor: Lian data wpisu: 14.01.2016

DLACZEGO POWINIENEŚ MIEĆ PRZEDWZMACNIACZ LAMPOWY?


Przez kilka lat używałem pasywki. Tak to przeważnie się zaczyna: po kilku latach poszukiwań ciekawego wzmacniacza zintegrowanego trafiłem na końcówkę mocy. Był to leciwy i wysłużony QUAD 303. Spowodował, że temat integry odłożyłem w kąt. Dlaczego wcześniej nie sięgnąłem po końcówkę mocy? - zadawałem sobie pytanie. Chyba z lenistwa, albo z niewiary, że to coś zmieni. Oczarowany brzmieniem nie chciałem mieć już niczego innego.

Pojawił się jednak problem wysterowania. Używałem przez długi okres czasu tzw. wzmacniaczy pasywnych, czyli pasywek. I znowu, trwało to jakiś czas zanim sięgnąłem po prawdziwy wydzielony przedwzmacniacz. Jaki był tego powód? Przede wszystkim wygoda, chciałem lepiej zarządzać wejściami. Gotowe rozwiązania w postaci pasywek z selektorem wejść wcale nie są tanie. Pomyślałem: a może jednak przedwzmacniacz? I zacząłem poszukiwania. Przez moje ręce przewinęły się różne urządzenia tranzystorowe znanych dużych marek. Z drugiej ręki można takie dostać nawet za kilka setek na allegro. Nie byłem zachwycony. Dźwięk stawał się większy, ale często przymulony i następowała utrata szczegółów.
Pewnego dnia podłączyłem przedwzmacniacz lampowy DIY zrobiony na zacnych komponentach. Zagościł u mnie w domu na dłużej. Co się właściwie stało? System zaczął grać poprawnie. Zrozumiałem, że sama końcówka jakby pomniejsza instrumenty. To wpływa na scenę. Przedwzmacniacz spowodował lepszą gradację planów i większe zróżnicowanie między wielkością instrumentów. Po drugie zwiększyła się makrodynamika, czyli zdolność do różnicowania poziomów dźwięku. To jest jedna z przyczyn większego realizmu, poczucia że jest się na koncercie.
Zawsze przywiązywałem ogromną wagę do cech makro, które powszechnie są rzadziej zauważalne niż cechy mikro - zupełnie niesłusznie. Jeśli mówić o mikrodynamice, szczegółach, detaliczności - to w grupie przesłuchiwanych urządzeń lampa położyła wszystko. Z końcówki mocy popłynęła muzyka nasycona harmonicznymi, mikrodetalami i wszysto w aurze subiektywnie odczuwanego "ciepła". Niektórzy mówią, że dobry przedwzmacniacz tranzystorowy gra niegorzej od lampowego. Trudno to negować, nikt nie robił testu wszystkich urządzeń publicznie dostępnych. Ja jednak nigdy nie spotkałem się z urządzeniami tranzystorowymi, które lepiej służyłyby słuchaniu muzyki. Albo inaczej: lampa jest tańsza. W jakiejś rozsądnej cenie bardzo trudno jest zbudować dobre urządzenie tranzystorowe. Tak naprawdę grają lampy i tylko one, dopiero przy astronomicznych cenach zaczynają występować wybitne urządzenia tranzystorowe. W praktyce konstrukcyjnej, lampa zbudowana na dobrych komponentach, zawsze gra dobrze. Wszelkie urządzenia tranzystorowe mają wspólną cechę. Począwszy od przedwzmacniaczy i skończywszy na końcówkach mocy, mamy doczynienia z problemami w zakresie górnej średnicy. Ten podzakres jest wyjątkowo trudny do reprodukcji w audio generalnie. Tak też się składa, że ucho ludzkie świetnie ten zakres słyszy. Tranzystory dają wrażenie jakby ściśnięcia, skrócenia wyższej średnicy. Skutkuje to nie tylko pomniejszeniem instrumentów, ale również problemy ze zniekształceniami na końcowym etapie amplifikacji.



Dlaczego to tak gra?

Trzeba troszkę elektroniki, żeby zrozumieć techniczne zalety przedwzmacniaczy lampowych. Przedwzmacniacz ma za zadanie wzmacniać małe sygnały o małej mocy. Dlaczego lampa stanowi naturalny element wzmacniający w takim zastosowaniu? Dlatego że ma ogromną impedancję (oporność) wejściową, sterowana jest napięciem. To powoduje, że nie pobiera ze źródła dźwięku (CD) żadnego prądu, nie obciąża go. A to się przekłada na mniejsze zniekształcenia.
Po drugie elektryczne parametry lampy pozwalają na zastosowanie mniejszej ilości tzw. stopni wzmacniających - w praktyce to oznacza, że właściwie jedna lampa pracująca w najlepszej klasie A może stanowić układ przedwzmacniacza. Mniejsza ilość elementów elektronicznych na drodze sygnału audio powoduje mniejsze zniekształcenia. Szeroki zakres liniowej pracy lampy daje możliwość nie stosowania sprzężenia zwrotnego, które przeważnie spłaszcza dźwięk i zabija detale - jest powszechnie stosowane w seryjnych wzmacniaczach.




O nas

Działamy z powodu pasji do muzyki i płyt. Jesteśmy głównie stacjonarnym sklepem z winylami i sprzętem audio wysokiej klasy.

Kim jesteśmy →

Kontakt
EPKA. Studio Czarnej Płyty
ul. Gimnazjalna 6
85-007 Bydgoszcz

E-mail: info@epka.sklep.pl
Użyteczne linki
Obserwuj nas